



Volume Glamour to pogrubiający tusz do rzęs, zamknięty w czarnym matowym opakowaniu wraz z metaliczną różową zakrętką. Całość prezentuje się całkiem elegancko. Szczoteczka jest klasyczna - wąska oraz długa. Ma bardzo delikatne włoski, które nie podrażniają oczu. Pięknie rozdziela rzęsy. Dużym plusem jest kolor maskary - to na prawdę głęboka czerń. Tusz dla mnie ma same plusy : nie skleja rzęs, nie rozmazuje się oraz nie osypuje nawet po całym dniu. Bardzo łatwo się zmywa. Nie zasycha szybko w opakowaniu. A tak prezentuje się na moich marnych rzęsach, jedna warstwa Volume Glamour:
Być może dla wielu z Was efekt będzie zbyt delikatny jak na tusz pogrubiający. Ja cenię ten tusz za głęboki, czarny kolor, piękne rozdzielenie rzęs oraz pogrubienie - bez teatralnego efektu.
Znacie tusze Bourjois ?


Pięknie wygląda. Ja ostatnio skusiłam się na tusz Twist Up The Volume, ale jeszcze nie miałam okazji go przetestować, bo kończę inny tusz :)
OdpowiedzUsuńo to jestem ciekawa jak sprawdzi Ci się ten tusz :)
UsuńBardzo mi się podoba, lubię taki delikatny efekt :)
OdpowiedzUsuń:)
UsuńNie testowałam go, ale wygląda całkiem ładnie na rzęsach :)
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez administratora bloga.
OdpowiedzUsuńDla mnie chyba to jednak nie to:(
OdpowiedzUsuńŚwietny efekt , nie miałam go nigdy jeszcze <3
OdpowiedzUsuńpolecam wypróbować :)
UsuńNie spotkałam go nigdzie ;)
OdpowiedzUsuńKiedyś go miałam, ale średnio się polubiliśmy.
OdpowiedzUsuńwiadomo, każdy oczekuje czegoś innego od tuszu.
UsuńNie lubię takich szczoteczek.
OdpowiedzUsuńwolisz silikonowe ? :)
UsuńJeżeli chodzi o tusze to jestem wierna jednemu OneByOne ale zdarzy mi się testowanie innych mimo to zawsze wracam do mojego ulubieńca:)
OdpowiedzUsuńja tak mam z tym tuszem, oraz maybeline collosal :)
Usuńraz miałam okazję go używać i u mnie spisał się przeciętnie:) cieszę się, że Ty jesteś z niego zadowolona:)
OdpowiedzUsuńdużo zależy od rzęs. Ja mam marne i u mnie sprawdza się super :)
UsuńRównież lubię ten tusz i jeszcze taki z biało-czarnym opakowaniu z Bourjois również :)
OdpowiedzUsuńnie miała okazji go używać :)
OdpowiedzUsuńLubię mascary z Bourjois, szczególnie BeautyFull Volume Mascara. U mnie sprawdziła się idealnie.
OdpowiedzUsuńPS.: Nominowałam Cię do tagu Liebster Blog Award. Mam nadzieję, że weźmiesz udział. :)
Pozdrawiam serdecznie, Lola.
dziękuję za nominację, ale niestety, nie biorę udziału w tych tagach.
UsuńTego tuszu z Bourjois jeszcze nie miałam, podoba mi się jego szczoteczka ;)
OdpowiedzUsuńszczoteczka jest super, często zostawiam ją sobie jak tusz się skończy.
UsuńNigdy nie miałam tuszu z Bourjois ;) wygląda ładnie, ale ja szukam jednak teatralnego efektu ;)
OdpowiedzUsuńna moim oku teatralny efekt są w stanie stworzyć jedynie sztuczne rzęsy :D
UsuńZ Bourjois uwielbiałam dawno temu podkład w pedzelku, ale dawno go nie widziałam... Tusz prezentuje sie bardzo dobrze :)
OdpowiedzUsuńJeżeli chodzi o tę markę bardzo lubię tusz Twist up the volume :)
OdpowiedzUsuńOj dla mnie efekt za słaby zdecydowanie... Ale dość ładnie się prezentuje
OdpowiedzUsuńdla moich lichych rzęs to i tak dużo :)
Usuń