piątek, 2 stycznia 2015

Bourjois - Volume Glamour

Dziś przedstawiam Wam jeden z moich ulubionych tuszy do rzęs. Oto on:





Volume Glamour to pogrubiający tusz do rzęs, zamknięty w czarnym matowym opakowaniu wraz z metaliczną różową zakrętką. Całość prezentuje się całkiem elegancko. Szczoteczka jest klasyczna - wąska oraz długa. Ma bardzo delikatne włoski, które nie podrażniają oczu. Pięknie rozdziela rzęsy. Dużym plusem jest kolor maskary - to na prawdę głęboka czerń. Tusz dla mnie ma same plusy : nie skleja rzęs, nie rozmazuje się oraz nie osypuje nawet po całym dniu. Bardzo łatwo się zmywa. Nie zasycha szybko w opakowaniu. A tak prezentuje się na moich marnych rzęsach, jedna warstwa Volume Glamour:
Być może dla wielu z Was efekt będzie zbyt delikatny jak na tusz pogrubiający. Ja cenię ten tusz za głęboki, czarny kolor, piękne rozdzielenie rzęs oraz pogrubienie - bez teatralnego efektu. 

 
Znacie tusze Bourjois ? 

30 komentarzy:

  1. Pięknie wygląda. Ja ostatnio skusiłam się na tusz Twist Up The Volume, ale jeszcze nie miałam okazji go przetestować, bo kończę inny tusz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o to jestem ciekawa jak sprawdzi Ci się ten tusz :)

      Usuń
  2. Bardzo mi się podoba, lubię taki delikatny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie testowałam go, ale wygląda całkiem ładnie na rzęsach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla mnie chyba to jednak nie to:(

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny efekt , nie miałam go nigdy jeszcze <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Kiedyś go miałam, ale średnio się polubiliśmy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiadomo, każdy oczekuje czegoś innego od tuszu.

      Usuń
  8. Nie lubię takich szczoteczek.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeżeli chodzi o tusze to jestem wierna jednemu OneByOne ale zdarzy mi się testowanie innych mimo to zawsze wracam do mojego ulubieńca:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tak mam z tym tuszem, oraz maybeline collosal :)

      Usuń
  10. raz miałam okazję go używać i u mnie spisał się przeciętnie:) cieszę się, że Ty jesteś z niego zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dużo zależy od rzęs. Ja mam marne i u mnie sprawdza się super :)

      Usuń
  11. Również lubię ten tusz i jeszcze taki z biało-czarnym opakowaniu z Bourjois również :)

    OdpowiedzUsuń
  12. nie miała okazji go używać :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię mascary z Bourjois, szczególnie BeautyFull Volume Mascara. U mnie sprawdziła się idealnie.


    PS.: Nominowałam Cię do tagu Liebster Blog Award. Mam nadzieję, że weźmiesz udział. :)

    Pozdrawiam serdecznie, Lola.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję za nominację, ale niestety, nie biorę udziału w tych tagach.

      Usuń
  14. Tego tuszu z Bourjois jeszcze nie miałam, podoba mi się jego szczoteczka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczoteczka jest super, często zostawiam ją sobie jak tusz się skończy.

      Usuń
  15. Nigdy nie miałam tuszu z Bourjois ;) wygląda ładnie, ale ja szukam jednak teatralnego efektu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na moim oku teatralny efekt są w stanie stworzyć jedynie sztuczne rzęsy :D

      Usuń
  16. Z Bourjois uwielbiałam dawno temu podkład w pedzelku, ale dawno go nie widziałam... Tusz prezentuje sie bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jeżeli chodzi o tę markę bardzo lubię tusz Twist up the volume :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Oj dla mnie efekt za słaby zdecydowanie... Ale dość ładnie się prezentuje

    OdpowiedzUsuń