
Ustalmy na początku, że będę ten produkt opisywać jako róż do policzków, ponieważ do ust kompletnie się nie sprawdza. Waży się, wygląda na ustach okropnie i najlepiej zapomnijmy, że można go aplikować na tą część twarzy. Co innego, jeżeli chodzi o policzki, no ale od początku :)




Kiko Glow Touch zamknięty jest w metalowym opakowaniu, które być może do luksusowych nie należy, natomiast jest ładne, estetyczne, więc nie będę się czepiać. W środku znajdziemy 19 gram kremowego produktu. Intuition peach to piękny różowo-koralowy odcień. Produkt jest świetnie napigmentowany, a co najważniejsze - jest to pierwszy róż w kremie, który mogę swobodnie zaaplikować na przypudrowaną twarz i nie ma mowy o zważeniu. Róż nakładam najczęściej gąbką, wystarczy na prawdę odrobina kosmetyku, aby uzyskać efekt zdrowej, rozpromienionej i wypoczętej skóry. Jeżeli chodzi o trwałość, to bez większego problemu utrzymuje się dobre 8 godzin. Szczerze jestem zachwycona tym produktem. Żaden z moich pudrowych róży nie daje efektu takiej pięknej tafli, jak Glow Touch. Róż jest niesamowicie wydajny, a przy tym cena jest bardzo niska. Mi udało się go kupić w promocji za 3 euro !

Jak Wam się podoba ?
Znacie produkty Kiko ?


Śliczny kolor,a cena śmieszna w porównaniu z jakością!Osobiście nie znam tego kosmetyku,ale cieszę się,że Tobie sprawdził się w nieco innym celu;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
bardzo ładny kolor, taki wiosenny :D
OdpowiedzUsuń:)
UsuńPrzypomina mi szminkę Flamingo z MAC :D
OdpowiedzUsuńrzeczywiście podobny :) szkoda tylko, że na ustach nie wygląda tak dobrze jak flamingo.
UsuńBardzo ładny :D
OdpowiedzUsuńKosmetyki kiko są cudowne :)
OdpowiedzUsuńFajnie się prezentuje i w opakowaniu i na policzkach :)
OdpowiedzUsuńW Poznaniu niebawem otworzy się stacjonarny sklep Kiko, więc będę mogła z bliska popodziwiać ich produkty. Kolor tego różu jest cudowny i myślę, że dobrze sprawdziłby się na mojej twarzy, szczególnie jeśli chodzi o trwałość, bo nie używam żadnego podkładu ani pudru i przez to róże szybko z niej spływają. Ciekawi mnie tylko, czy nie lepi się i czy czuć go na skórze? :)
OdpowiedzUsuńKiko w Poznaniu? Kiedy? Bo gdzie to pewnie City Center :)
Usuńszczerze mówiąc, będąc w kiko nic poza tym produktem więcej mnie nie skusiło... może dlatego, że ceny były w euro.
UsuńOo, skąd takie info o Poznaniu? :D
UsuńNie znam tych produktów ale efekt przepiękny :)
OdpowiedzUsuńJaki piękny kolor :)
OdpowiedzUsuńTo była chyba jakaś letnie limitowanka prawda? Wielka szkoda bo wiele dziewczyn poleca te róże, a w sklepie internetowym ich już nie widzę ;<
OdpowiedzUsuńWydaje mi się, że te róże są wypuszczane co jakiś czas w różnych opakowaniach, ale głowy nie dam :)
Usuńdo mnie dziś taki przyjechał, tylko w innym odcieniu :) stacjonarnie kupowany w tym tygodniu :)
Usuńmam nadzieję, że będziesz zadowolona :)
UsuńPiękny kolorek piękne opakowanie :)
OdpowiedzUsuńŁadnie wygląda na policzkach :) Szkoda że nie sprawdził się do ust, ale znalazłaś dobre zastosowanie! :)
OdpowiedzUsuńto nie moje odkrycie. Ten produkt jest przeznaczony do policzków i do ust :)
UsuńAle piękne cudo !
OdpowiedzUsuńŚliczne opakowanie i kolor, na Twojej buzi wygląda wspaniale, chociaż ja się boję takich produktów :)
OdpowiedzUsuńniepotrzebnie :)
UsuńBardzo ładny efekt daje. Podoba mi się!:)))
OdpowiedzUsuńBardzo ładnie wygląda :) jeszcze takiego nie miałam, a efekt jest rzeczywiście przepiękny :)
OdpowiedzUsuńFajnie świeżo wygląda na policzkach. Opakowanie obłędne ! :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i obserwuję :)
Mam, uwielbiam! Opakowania tych róży są przeurocze. U mnie ten produkt działa jako 2 w 1 - na ustach też się sprawuje całkiem dobrze.
OdpowiedzUsuńPiekny :) Ladnie sie prezentuje na policzkach!
OdpowiedzUsuńróż wygląda świetnie, podoba mi się opakowanie, trochę przypomina masełka z Nivea. Mi ta forma pasuję :)
OdpowiedzUsuńSympatyczny ;)
OdpowiedzUsuńAż szkoda niszczyć tę idealną fakturę;).
OdpowiedzUsuńpięknie wygląda na buzi. nigdy nie miałam różu w kremie, ale może kiedyś się skuszę i przetestuję :)
OdpowiedzUsuńPrzyznam, że produkty Kiko poznałam całkiem niedawno. Mówiła o nich bodajże Maxineczka w jednym z filmików. Na pewno był tam jakiś produkt w pudełeczku talii kart :)
OdpowiedzUsuńJa sama często szukam nowego zastosowania dla niektórych kosmetyków. Czasami aż dziwne, że sami producenci na to nie wpadają i nie promują w ten sposób niektórych produktów :)
tu akurat producent wpadł na to, żeby produkt nakładać zarówno na policzki, jak i usta :)
UsuńNie polubiłam się z Kiko ale ciągle myśle ze jeszcze spróbuję:)
OdpowiedzUsuńto mój pierwszy kosmetyk tej marki, jakoś na razie nic więcej mnie nie skusiło.
Usuńświetny efekt na twarzy!
OdpowiedzUsuńJa oszalałam na punkcie kiko, już prawie skompletowałam paletę 20 cieni :) róż ma przepiękny kolor, a na ustach wygląda cudnie. Szkoda, że nie mam tak perfekcyjnej cery jak Ty by móc go nałożyć na policzki
OdpowiedzUsuńJa odwiedziłam Kiko w Warszawie i akurat było dużo promocji, między innymi przy zakupie 3 cieni, dostałam pustą kasetkę. Ten produkt wygląda naprawdę dobrze, kolor jest taki.. zdrowy. Przy następnej okazji na pewno się przyjrzę ;)
OdpowiedzUsuńkolor pięknie się prezentuje ale ja jakoś z kremowymi konsystencjami się nie lubię:(
OdpowiedzUsuńUwielbiam taki efekt <3
OdpowiedzUsuńAle piękny, chciałabym go mieć w swojej kosmetyczce :)
OdpowiedzUsuńWygląda cudownie, chciałabym go mieć :)
OdpowiedzUsuńMiałam maskarę Kiko, ale nie dawała dobrych efektów. Jednak mam ogromną ochotę wypróbować ten produkt, już o nim marzę.:)
OdpowiedzUsuńFantastyczny kolor, szkoda, że wygląda źle na ustach bo uwielbiam takie kolory pomadek. Jaku róż ten kolor też wygląda fantastycznie i opakowanko ma całkiem ładne :)
OdpowiedzUsuńWyglada super swiezo, ale nie lubie produktow w kremie.
OdpowiedzUsuń