Od producenta: Naturalny, wygładzający bio peeling do twarzy, delikatnie usuwa martwe komórki z powierzchni skóry, stymuluje procesy regeneracyjne, poprawia koloryt skóry. Łagodnie eliminuje nadmiar sebum, usuwa nieczystości i zrogowaciałe komórki.



Szczerze mówiąc produkt ten nie powinien nazywać się peelingiem. To rzadki żel , w której znajdują się mikroskopijne granulki. Niestety zupełnie nie czuć ich na skórze. Żadnego działania złuszczania nie zauważyłam. Produkt przez swoją konsystencję jest słabo wydajny. Przy swojej wysokiej cenie (39,90 zł za 75 ml) wypada mizernie. Na plus jest oczywiście krótki, naturalny skład oraz przyjemny zapach, dający uczucie odświeżenia. To trochę za mało. Nie polecam !


O kurcze ale drogi, ja miała taki żel z perfecty z drobinkami ale on fajnie "pilingował".
OdpowiedzUsuńnigdy nie byłam fajką tej marki, jak dla mnie cenią się zbyt wysoko :)
OdpowiedzUsuńBędę omijać :)
OdpowiedzUsuńmam i właśnie leży czekając na swoją kolej.. ehh coś czuje że też nie będę zadowolona:(
OdpowiedzUsuńmarzy mi sie cos z tej firmy:)
OdpowiedzUsuńKrótko i rzeczowo! :).
OdpowiedzUsuńSzkoda, że tak bardzo zawiódł Twoje oczekiwania. ja w roli peelingu stosuje ostatnio kwasy owocowe ;]
OdpowiedzUsuńMasz jakieś swoje ulubione ?
UsuńJa miałam go w saszetce i lubiłam go, ale niestety cena nie pozwoliła na zakup pełnowymiarowego opakowania ;/
OdpowiedzUsuńDostałam go jakiś czas temu w jakimś boxie i powiem szczerze - użyłam go tylko raz. Nie lubię zbytnio peelingów i ten też nie przypadł mi do gustu ; ))
OdpowiedzUsuńco za cena :o szkoda, że kompletnie nie jest tego wart
OdpowiedzUsuńFaktycznie ten produkt im się nie udał. Jak dla mnie nie ma to jak mikrodermabrazja z Ziai lub Yoskine :)
OdpowiedzUsuńziaja ma mikrodermabrazję?! jestem w szoku.
UsuńBardzo mnie zdziwiła ta recenzja bo u mnie ten peeling sprawuje się fantastycznie i jest w tej chwili najlepszym jakiego używałam. Owszem, drobinki są delikatne, ale jest ich naprawdę wystarczająco, a poza tym nie wyobrażam sobie stosować na twarzy jakiegoś drapaka tak jak do ciała.. Jeśli ktoś ma delikatną cerę, naczynkową, itd. to naprawdę będzie świetny:) tu moja recenzja, zapraszam:
OdpowiedzUsuńhttp://na-tropie-piekna.blogspot.com/2015/02/love-me-green-organiczny-energetyzujacy.html
Bardzo proszę o nie spamowanie linkami. Dla mnie te drobinki nie robią nic, nawet nie czuję delikatnego złuszczenia. A mam skorę delikatną i wrażliwą. Każdy ma inne potrzeby :)
UsuńPrzepraszam, po prostu chciałam pokazać innym moją recenzję bo znam wiele osób, które lubią ten peeling, możesz usunąć link, lub ja usunę cały komentarz.. Moja skóra jest w takim razie mega wrażliwa bo ja dość mocno czuję te drobinki:) tak, jak piszesz, każdy ma inne potrzeby, ważne żeby dobrać pielęgnację idealną dla swojej skóry:)
OdpowiedzUsuńNie wiem, co za ludzie bez braku wyobraźni, nazywają żel z pięcioma kulkami peelingiem i wprowadzają Nas, podatne na wszelkie obietnice, kosmetykomaniaczki w błąd?! :/ :D Ja odkąd stosuję serum z kwasami Bielendy nie używam już peelingów mechanicznych, bo część naskórka pozostaje niezłuszczona, bo kuleczki nie wszędzie dotrą, a miejscami dotrą zbyt często i mocno i uszkadzają skórę. A takie serum wsmaruję równomiernie, ono równomiernie złuszczy, co trzeba i będzie dobrze. :)
OdpowiedzUsuń